Poprawnosć polityczna vs Asterix-rasistowski reakcjonista

14.06.2007. Źródło: Rzeczpospolita
Trudno w takiej sytuacji zachować bezstronność, gdy grupka kretynów żyjących wciąż rokiem '68 i z mózgami wyżartymi polityczną poprawnością zarzuca małemu ciałem, acz wielkiemu duchem Galowi, że jest brutalem i rasistą.

Dzisiejsza Rzeczpospolita opisuje sprawę dość dokładnie, dlatego ja napisze tylko w skrócie, o co chodzi:
Otóż francuska organizacja DCI (od obrony najmłodszych) zaprotestowała, gdy brutal, prostak i ksenofob Asterix został wybrany na patrona kampanii walki o prawa dziecka.

Pozwolę sobie tez zacytować fragment, przy którym mało nie wyplułem śniadania: Społeczeństwo, w którym żyją Asterix i Obelix, jest „archaiczne i hierarchiczne”, a warunki, w jakich mieszkają, „niehigieniczne”. Co gorsza, w komiksach nie są poruszane społeczne problemy, z jakimi muszą się borykać młodzi ludzie.

Nie podoba się także lewackim ścier... znaczy zatroskanym, politycznie poprawnym Francuzom, że na pirackim statku, który zatapiają dwaj dzielni Galowie (i pies), znajduje się niezbyt bystry murzyn. Nie wspominając o tym, że Asterix tłucze po gębie chyba setkę narodowości podczas swych podróży i jest nieprzyjaźnie nastawiony do przyjezdnych.

Okej, wszyscy wiemy, że Francja jest już i tak zjedzona przez biurokrację UE i falę imigracji większą niż Tsunami, które wykoleiły zdrowe postrzeganie świata. Ale błagam, Asterixa? Asterixa??? No miejcie że litość.

Zainteresowanych głębiej tematem odsyłam do artykułu- link jak zwykle w „źródle”.

Yoghurt