Egmont rośnie w siłę

14.06.2007. Źródło: Egmont.com
Oj rośnie, i uwaga- news nie dotyczy naszego rynku, a przejmowania władzy w skali europejskiej.

Na stronie wydawnictwa (nie tej polskiej, a międzynarodowej, patrz- "źródło") można wyczytać, że firma podkupiła swoją skandynawską konkurencję. W Danii drugi co do wielkości wydawca, Bonnier Forlagene, stał się własnością lokalnego oddziału Egmontu. Firma miała sporą sprzedaż, bo w malutkiej ojczyźnie klocków Lego udało jej się przed anszlusem sprzedać ponad milion tytułów i zarobić ładną sumkę zamykającą się w 92 milionach euro.

W Norwegii Egmont miast zakupić cały oddział Bonniera, połączył z nim siły (dochody mają być dzielone fifty-fifty). Powstał z tego mariażu prawdziwy gigant wydawniczy, trzymający łapę na ogromnym fragmencie norweskiego rynku.

Jak wpłynie to na polski oddział firmy, trudno powiedzieć. Miejmy nadzieję, że chociaż drobny odsetek Euro płynących jeszcze szerszym strumieniem niż dotychczas, trafi także do Tomka Kołodziejczaka i s-ki, by mogli owe pieniądze zainwestować na polskim rynku.

Yoghurt