MFK 2007 Live

06.10.2007. Źródło: My sami, zwarci i gotowi
Prosto z naszego stoiska na giełdzie (w tym roku w budynku Impeltexcośtam) donosimy, co następuje do godziny 13:30.

*Nowa lokacja giełdy (tuż naprzeciwko ŁDK) sprzyja zarówno sprzedawcom, jak i kupującym- mnóstwo miejsca, klimatyzacja, pomieszczenia ładne, odnowione. Spory postęp w stosunku do poprzednich edycji popularnej emefki.
*Przejściowe problemy z nowościami z Kultury Gniewu zostały na szczęście zażegnane. Transport z ich premierowym tytułami nie dotarł na czas, ale w końcu cała historia skończyła się jak w amerykańskim filmie wojennym- bohaterowie (w tych rolach znani i lubiani panowie z KG), mimo, ze półżywi, odnieśli tryumf.
*Zjawiło się tajemnicze nowe wydawnictwo Mucha. Co prawda nie wyrobili się z Astonishing X-Men, ale Elektra Lives Again już tam leży i wygląda naprawdę ślicznie jak na polskie standardy wydawnicze.
*Mandragora jednak jakoś dotarła, ale niestety tylko z jedną nowością- kolekcjonerską edycją Josephine.
*Egmont oczywiście dzieli i rządzi, jeśli chodzi o handel nowościami, zaskakując np. sprzedażą przedpremierową tytułów, które ukarzą się dopiero w grudniu i są dostępne tylko na MFK (dwie kolejne XIIItki chociażby)
*Aktualnie trwa spotkanie z Rosińskim, więc muszę kończyć. Dalsze doniesienia za godzinkę lub dwie.
Yoghurt