Top 50 bohaterów z Marvela i DC

29.09.2007. Źródło: CBR
Comic Book Resources, wielokrotnie przez nas przywoływany i cytowany serwis, ogłosił wreszcie listę 50 najlepszych (według czytelników CBR) superbohaterów z dwóch molochów wydawniczych.

Jako ze lista jest długa i każda pozycja opisana została obszernym i szczegółowym komentarzem, ograniczę się do pierwszej dziesiątki. Dla zainteresowanych- pełny ranking (masa czytania) pod linkiem źródłowym. Poniżej zaś- the best of the best, better than the rest.



TOP 10 z Marvela

10.Cyclops (dziwny wybór, ale chłopak w ostatnim roku pokazał swoją bardziej męską stronę, ponoć już nie jest taką pierdołą jak dawniej)
9.Thor (zyskuje na popularności po ostatnich wydarzeniach w uniwersum Marvela)
8.Hawkeye (no proszę, ósme miejsce dla martwego bohatera)
7.Wolverine (myślałem, że będzie wyżej, nawet moja matka wie, kim jest ten gość z pazurami)
6.Hulk (nie ma co się dziwić, ze podskoczył tak wysoko w rankingu, skoro jego ostatnie akcje i wywołanie wojny światowej zaskarbiły sporo nowych fanów)
5.The Thing (przed Hulkiem? No bez jaj)
4.Dr Doom (taka kalka Dartha Vadera, a tak wysoko. Może dlatego, ze słowianin?)
3.Daredevil (należało się)
2.Captain America (to było do przewidzenia. Nic tak nie nakręca popularności, jak śmierć. Wystarczy spojrzeć na wyniki sprzedaży płyt Elvisa i Cobaina)
1.Spider-Man (też by dostał mój głos. No i wszyscy wiemy, ze wyrwał nie tylko MJ, ale i Felicię, i Kitty, i Gwen i parę innych najfajniejszych lasek z Marvela, już za to należało mu się pierwsze miejsce)



TOP 10 z DC

10.The Oracle (Pierwsza Batgirl tak wysoko? Miłe zaskoczenie. Albo fory dla niepełnosprawnych)
9.Robin III (Ten aktualny, działający w Teen Titans, czyli Tim Drake. Czemu tak wysoko? Nie pytajcie)
8.Wonder Woman(chyba tylko za stanik rozmiar D, bo nigdy jakoś jej nie trawiłem)
7.Green Arrow (Hawkeye, Green Arrow... renesans klonów Robin Hooda w komisie?)
6.Dick Grayson (pierwszy Robin, późniejszy Nightwing. Jako jedyny z kumpli Batmana miał na tyle odwagi, by się mu postawić. Pewnie dlatego wyżej niż powinien)
5.Joker (Aż dziwne, ze tak nisko. Ubernemezis Batmana, którego nikomu nie trzeba przedstawiać)
4.Green Lantern (ale ten pierwszy, czyli znany i lubiany Hal Jordan. Słusznie, pozostali nie nadawali się nawet do pracy w McDonaldzie)
3.Flash (W wersji Wally'ego Westa. Pozostali to straszne popłuczyny)
2.Superman (ostra walka o pierwsze miejsce między dwoma ikonami DC. Jednak Człowiek ze Stali w ostatecznym rozrachunku przegrał ze zwycięzcą o ponad 1000 punktów. Domyślam się, że przez ten głupi loczek, którego mógłby się wreszcie pozbyć)
1.Batman (No, to było łatwe do przewidzenia. Nikt nie wątpił, ze Nietoperz wyląduje wysoko, zastanawiało mnie tylko, czy Super w finale go jednak rozłoży? Był twardy, miał więcej pieniędzy, lepsze kobiety i do tego jeszcze Alfreda- czy mógłby przegrać? Nie ma mowy)


Yoghurt