Eisner Awards 2007- rozdane

28.07.2007. Źródło: CBR
Comic Book Resources (patrz: "Źródło") jako pierwsze zdało relację z wręczenia tegorocznych Eisnerów- najważniejszej nagrody branży komiksowej. Dla tych, co znają angielski- wrażenia reporterów z San Diego pod linkiem w Źródle, dla tych, którym sie nie chce czytać dłuższych wywodów- skrócona wersja, po naszemu, poniżej.

Cała impreza trwała ponoć cztery godziny z okładem, nawiedziło ją kilka problemów natury technicznej (w tym także ukochany przez wszystkich Windowsowy Niebieski Ekran podczas prezentacji), ale radochy było mnóstwo, a dowcipów ze strony zarówno prowadzących, jak i z widowni, leciało co nie miara.

Kto zasiadał w tym roku w komisji przyznającej nagrody? Robin Brenner (scenarzystka, fascynatka... mangi), Chris Reilly (rysownik), James Sime (sprzedawca i dziennikarz komiksowy), Jeff Vandermeer (pisarz, scenarzysta) i Whitney Matheson (dziennikarka USA Today).


A teraz do rzeczy: Pierwszą nagrodę tego wieczoru, za Wyjątkowe osiągnięcia w tworzeniu komiksów odebrał, w imieniu Gardnera Foxa, Roy Thomas (współudziałowiec periodyku Alter Ego, do założenia którego przyczynił się Gardner). Fox, mimo, ze u nas raczej mało znany, jest otoczony swoistym kultem w USA, gdzie jego scenariusze (głównie do komiksów DC i EC) z czasów złotej i srebrnej ery wywindowały komiksy ponad poziom zwykłych pulpowych czytadełek. Zmarł w 1986 roku.

Drugą nagrodę, w tej samej kategorii, otrzymał George Gladir, gość, który od blisko 50 lat pisał dla Archie Comics i jest jednym z twórców postaci Sabriny, nastoletniej czarownicy.

Zaraz potem na podest wkroczył nikt inny, tylko Neil Gaiman, by odebrać Humanitarian Award- co roku przyznawane w San Diego wyróżnienie dla tych, którzy przyczyniają się do propagowania komiksu.

Nagroda dla najlepszego retailera (brzmi ładniej niż nasz polski "handlowiec" tudzież "detalista") powędrowała do sklepu Earth 2 z Kalifornii. Co prawda w tym roku Komikslandii nie nominowano, ale postaramy się w przyszłym roku powalczyć o nagrodę ;)

Potem, po tych wszystkich trofeach honorowych, nadeszła część właściwa imprezy i rozpoczęto rozdawanie Eisnerów.

*W kategorii Najlepsza publikacja dla młodego odbiorcy zwyciężyło Gumby (Bob Burden i Rick Geary)
*Steve Purcell dostał nagrodę za Sama i Maxa ( do przeczytania tutaj ) w kategorii Najlepszy Komiks Internetowy
*Wyróżnienie specjalne (którego przyznanie poprowadzono w całości w języku... klingońskim, tłumaczonym symultanicznie na angielski) powędrowało do Hope Larson i jej Grey Horses.
*Najlepszym kolorystą został Dave Stewart.
*Najlepszym liternikiem- Todd Klein.
*Nagrodę za Najlepszą Antologię, w imieniu całej ekipy tworzącej Fables- 1001 nights of Snowfall, odebrał Bill Willingham.
*Podczas wręczania nagrody za Nowy, obiecujący talent Davidowi Petersenowi (autor absolutnie genialnego Mouseguard), rozpoczęły się wspomniane wcześniej problemy techniczne, które jednak nie zepsuły atmosfery
*Cały system zaczął podobno głupieć na całego, gdy przyznawano nagrodę The Complete Peanuts za Najlepszą Prezentację Materiału Archiwalnego (stripów). Gdy techniczni naprawiali komputery, reszta zabawiała się podczas spontanicznie wynikłej bitwy na... palindromy.
*Gdy wszystko wróciło do normy, przyznano nagrodę za Najlepszą Prezentację Materiału Archiwalnego (komiksu) dla przepięknego wydania Absolute Sandman, vol. 1.
*Potem, dziwnym trafem, nadeszła pora na przyznanie nagród Hall of Fame, które zazwyczaj rozdawane pod koniec ceremonii. Otrzymali je kolejni zasłuzeni sztuce komiksu: Robert Kanigher, Ogden Whitney, Ross Andru, Mike Esposito, Dick Ayers, Bernard Baily, Matt Baker, Wayne Boring, Creig Flessel, Harold Gray, Irwin Hasen, Graham Ingels, Joe Orlando, Lily Renée Phillips, Bob Powell, Gilbert Shelton i Cliff Sterrett.
*Fables znów tryumfowało, gdy nagrodę za najlepszy duet Rysownik\Inker otrzymali Mark Buckingham i Steve Leialoha.
*Jakby tego było mało- Najlepszym twórca okładek został James Jean, odpowiedzialny za... Fables i spinoffy tej serii.
*Po kilku skeczach i performansie niejakich "Eisnerettek" (było podobno na co popatrzeć), na scenę wrócił Roy Thomas, by odebrać nagrodę za Najlepszy Periodyk dla wspomnianego już Alter Ego.
*Najlepszą książką o komiksie została publikacja The Art of Brian Bolland.
*Najlepszym Designem uznano wygląd przecudnie wydanego Absolute DC: The New Frontier (zaręczam własnym słowem, wygląda to mistrzowsko).
*Jeden z moich ulubieńców, Ed Brubaker, otrzymał nagrodę dla Najlepszego Scenarzysty.
*Paul Pope zaś wyróżniony został tytułem Najlepszy scenarzysta i rysownik w jednej osobie.
*Potem przyszedł czas na Tony'ego Millionaire i nagrodę dla Najlepszego artysty humorystycznego.
*Supremacja Fables wciąż trwała- tym razem Bill Willingham i James Jean wrócili na scenę, by zgarnąć nagrodę za Najlepszą Krótką Historię (Frog's Eye View z antologii Fables: 1001 nights of snowfall)
*Najlepszym one-shotem okazał się Batman/The Spirit #1 Jepha Loeba.
*Najlepszą publikacją humorystyczną nagrodzony został Flaming Carrot Comics.
*Potem klasycznie już przyznano nagrody dla: Najlepszej nowej serii (Criminal Burbakera), Najlepszej mini-serii (Batman: Year 100 Paula Pope'a) i Najlepszej serii (All-Star Superman Granta Morrisona)
*Pod koniec gali przyznano jeszcze nagrodę dla Najlepszej historii opartej na faktach (Fun Home autorstwa Alison Bechdel)
*A także nagrody za Najlepszy graficznie album- reprint (znów New Frontier) oraz Najlepszy graficznie nowy album (znany i lubiany American Born Chinese).

Doskonale widać, jak dużo nagród zgarnęło w tym roku DC. Miażdżące konkurencję Fables, dobrze przyjęte Absolute Sandman i New Frontier, do tego jeszcze dwie nagrody za świetne serie (All Star Superman i Batman: year 100), Marvel nie miał szans. Cieszy też uznanie dla Petersena i jego Mouseguard (o którym aż chce się napisać więcej, i zapewne to uczynię).

Jeszcze tylko jedno pytanie mnie nurtuje- jakie są szanse, że którykolwiek z nagrodzonych tytułów ukarze się u nas?
Yoghurt