Manga albo życie!

28.04.2007. Źródło: ANN
Jeśli obserwując polskich wyznawców japońskiej kreski, dochodziłeś czasem do wniosku, że niektórzy z nich nie są do końca normalni, nie wiesz jeszcze, na co stać japońskich Otaku.

Pewien 18-letni fan z Kyoto włamał się wieczorem, w nocy z 27 na 28 kwietnia, do małego sklepiku z używanymi mangami i ukradł pierwsze lepsze 10 tomów, które wpadło mu w ręce. Ich łączna wartość nie przekroczyła 6000 yenów (czyli niecałych 150 złotych). W pogoń za złodziejem rzucił się strażnik przybytku, lecz zakończył swój pościg z nożem wbitym w ramię.
Chłopaka, który w akcie desperacji zaatakował ochroniarza, w końcu, po kilku godzinach złapano. Sam bohaterski obrońca mangowych tomików wylądował w szpitalu i czeka go rekonwalescencja.

O dramacie młodego Otaku nasz serwis postara się poinformować, gdy tylko rozprawa o napaść z bronią w ręku wejdzie na wokandę. Stay Tuned.
Yoghurt